PolecamyPrzydasie

Jak trafiłem do ludzi z pawlacza

129czytany

Uspakajamy Was to nie będzie mroczna historia o chorym psychicznie człowieku, który rozmawiał z ludźmi z szafki zamontowanej pod sufitem, a prawdziwa opowieść o fajnej i przydatnej usłudze związanej z remontem mieszkania nadesłana przez Emila z Krakowa.

Trafiłem do ludzi z pawlacza

Świeży pomysł, na który natknąłem się przypadkowo, a bardzo przypadł mi do gustu i nie ukrywam, że bardzo pomógł w niedawnym remoncie. Zamierzam się nim z wami podzielić.

Otóż, rzecz miała się następująco. Od dłuższego czasu nosiłem się z remontem mojego, już lekko zapyziałego jednopokojowego mieszkania.

Powierzchnia niewielka, rzeczy dużo a remont generalny. Tu z pomocą przyszedł Pawlacz czyli miejska przechowalnia rzeczy działająca w Krakowie, na której reklamę natknąłem się przy jednej z krakowskich ulic.

Gdzieś właśnie w tej okolicy 😉

Zadzwoniłem, umówiłem się i zabrałem do segregacji mojego dobytku – potrzebne, niepotrzebne.

Pierwsze spotkanie…

W umówionym terminie przyjechali do mnie panowie z dużą ilością pojemników, do których spakowałem większość rzeczy, bez których na czas remontu mogłem się obyć. Zabrali też meble. 

Foto: @PawlaczPL

Remont po półtora miesiąca się skończył, a rzeczy do mnie wróciły.

Szczerze, nie wyobrażam sobie tego przedsięwzięcia z regałami pełnymi książek i innych drobiazgów stojących po środku pokoju przykrytych folią czy też ciągłym przestawianiem mebli by coś wykuć, przemalować czy wymienić parkiet. W dodatku nie musiałem martwić się o transport – kolejny wielki pozytyw dla osoby zabieganej jaką bez wątpienia jestem.

Po kłopocie

Prosta koncepcja, sprowadzająca cały proces magazynowania do wykonania jednego telefonu i spakowania swoich rzeczy. O całą resztę nie musisz się martwić.

Foto: @PawlaczPL

Myślę, że jest to wyjście naprzeciw wszystkim tym, którzy nie koniecznie mają potrzebę wynajmowania całych powierzchni magazynowych, a potrzebują przechować np. rower zimą, by nie trzymać go na klatce schodowej czy balkonie gdy w mieszkaniu nie ma miejsca. Przydatna, również tak jak w moim przypadku w czasie remontu.



Usługa skierowana dosłownie do każdego, a co cieszy najbardziej, otwarta na potrzeby takich jak my – wszystkich przysłowiowych Kowalskich, którzy chcą przechować swoje prywatne rzeczy.

Co na to ludzie z pawlacza?

W czasach, gdy stajemy się coraz wygodniejsi, a spora część z nas mieszka w małych mieszkaniach taki rodzaj przechowalni rzeczy świetnie się sprawdza
– mówi Piotr Wypych, właściciel firmy „Pawlacz”.

Od redakcji

Podobne magazyny jak Pawlacz w Krakowie działają w większości miast w Polsce i wydają się być ciekawym rozwiązaniem na magazynowanie rzeczy, których aktualnie nie używamy.

Sprawdziliśmy ceny, które jak się okazuje wcale nie są wygórowane, na przykład za przechowanie na zimę roweru zapłacimy około 20 zł miesięcznie, co nie jest dużą kwotą za bezpieczne i odpowiednie przechowanie go poza sezonem. 

A Wy macie jakieś ciekawe inicjatywy lub firmy, które możecie polecić jak Emil? Napiszcie nam o nich.